środa, 23 lipca 2014
Słowa, słowa, słowa.
sobota, 2 listopada 2013
"Moje pisanie”
Jaka przyjdzie i tak nas zabiera?
Pomaga przetrwać, lecz czasami uwiera.
Jak kto zginął,
niedziela, 27 października 2013
Ostrołęka Mauzoleum Forty Bema. 25.10.2013 r.
poniedziałek, 9 kwietnia 2012
„Poczta w Ostrołęce w okresie Królestwa Polskiego”
„Poczta w Ostrołęce
w okresie Królestwa Polskiego”
Barbara Kalinowska
Pismo „Rozmaitości Ostrołęckie”
Odwiedzając muzeum w Ostrołęce przy placu Bema 8 warto mieć na uwadze to, że budynek ów został wybudowany w latach dwudziestych XIX wieku i od tego czasu służył poczcie Królestwa Polskiego.
…....
Pracownicy Ostrołęckiej poczty.
Wśród urzędników pocztowych Królestwa Polskiego możemy odnotować kilka nazwisk związanych z Ostrołęką i Myszyńcem. Warto to uczynić, ponieważ stanowili oni ważną część inteligencji Królestwa Polskiego. Poza tym należeli do elitarnej grupy pracowników służby cywilnej. Byli to: (dopisek: między innymi)
…....
Marcin Wojciechowski – w latach 1825 – 1827 był pisarzem urzędu pocztowego pogranicznego w Łomży, a w latach 1827-1862 ekspedytorem poczt w Ostrołęce. W 1850 roku był sekretarzem gubernialnym. 1 Listopada 1862 roku na własną prośbę uwolniony został od służby ( dopisek: jak okazało się stanowisko to przekazał synowi Stanisławowi). Wiemy o jego zaangażowaniu w sprawę narodową przed powstaniem styczniowym, gdy w kwietniu 1861 roku wśród społeczeństwa Ostrołęki dojrzała myśl wybudowania pomnika z figurą Matki Boskiej Bolesnej ku czci poległych w Warszawie, w miejscu zwanym Felkową Górą, przy drodze do Ostowi Mazowieckiej. Inicjatywa budowy figury wyszła od Marcina Wojciechowskiego, który chciał ją wystawić na prywatnym gruncie. Figura nie stanęła jednak do wybuchu powstania, choć zakupiono ją w 1863 roku.
…...
Syn Marcina Wojciechowskiego – Stanisław (również pocztowiec) – podobnie jak ojciec angażował się politycznie. W 1848 roku aresztowany został za granie „Marsza Mierosławskiego”. Zgodnie z orzeczeniem Komisji Śledczej z 26 grudnia 1848 roku zatwierdzonym przez namiestnika 6 stycznia 1849 roku zwolniony z odpowiedzialności karnej. W latach 1859 – 1860 był pisarzem ekspedycyjnym w Kalwarii. Uwolniony został od służby 1 sierpnia 1860 roku na własne żądanie. Do służby pocztowej powrócił dwa lata później i objął posadę ekspedytora poczt w Ostrołęce od 1 listopada 1862 do 1869 roku.
…....
środa, 7 marca 2012
Jak kupić książkę "Albert, Alik, Ali - Szwoleżer"

Napisałem i wydałem książkę o swoim ojcu Poruczniku Kawalerii Albercie Wojciechowskim.
Pod tytułem:
„Albert. Alik, Ali - Szwoleżer”, angażując jedynie własne środki.
Przy sprzedaży mogę wystawiać faktury VAT.
Oto informacja, jak można dokonać zakupu tej książki:
Koszt jednej książki to 15.00 złotych brutto
+ 5.00 złotych wysyłka w kraju
+ 12.00 złotych wysyłka za granicę.
Koszt sprzedaży hurtowej (przy zamówieniu 5 egzemplarzy, lub więcej)
- 25% ceny t. j. 11,25 złotych za sztukę
+ jednorazowa opłata 12.00 złotych za wysyłkę.
Zamówienia można składać pod adresem e-mail: albertalikali@tlen.pl
Płatności można dokonać przy odbiorze (+3 zł) lub na konto:
Bohdan Wojciechowski 02-776 Warszawa ul. Hirszfelda 1/32.
Kredyt Bank S.A. nr. 13 1500 1012 1010 1013 7761 0000
niedziela, 4 marca 2012
-----------23.02.2012 r. Oświadczenie-----------
Na sesję Rady Miasta Ostrołęki
przygotowałem
oświadczenie:
Oświadczam, że nie było moim celem jątrzenie w Ostrołęce. Składając swój wniosek o nazwę Omulew nie myślałem, że w przyszłości wywołam tym taką reakcję. Chcę, żeby wszyscy wiedzieli, że ja wychodzę z założenia jak mówi polskie przysłowie:
Zgoda buduje, niezgoda rujnuje.
Teraz chcę przestawić krótki fragment historii. W książce Zofii Niedziałkowskiej: Dzieje miasta Ostrołęki. Omulew nie jako rzeka jest wymieniona kilkakrotnie.
Pierwszy wpis jest z roku 1522, gdzie wymieniona jest transakcja sprzedaży przewozu przez Narew i Omulew, gdzie kupującymi byli książęta mazowieccy Stanisław i Janusz III sprzedającymi byli Jan Urban i Katarzyna wdowa po szlachetnie urodzonym Stanisławie obojga z Omulwi.
Następny wpis z roku 1789. Do ostrołęckiego starostwa należało wówczas 67 wsi, wójtostwo Omulew i trzy folwarki: Dylewo, Budne i Łątczyn. Tyle z tej książki.
Nie chcę zagłębiać się w waśni, czy lepsza jest nazwa ta czy inna. Proszę wszystkich Radnych Ostrołęki zagłosujcie tak jak Wam mówi sumienie Ostrołęczanina, a nie według przynależności do partii, stronnictw, czy ugrupowań.
Nazwa Omulew
ma szansę być nie tylko historyczną przeszłością.
ale ma szansę na zawsze zostać w naszej pamięci.
piątek, 2 marca 2012
------Rondo Omulew - Od tego się zaczęło----
5 listopada 2011 r.
Napisałem
Do Pana Dariusza Maciaka Przewodniczącego Rady Miasta Ostrołęki
LIST OTWARTY
Zwracam się do Pana z wnioskiem o rozpatrzenie na sesji Rady Miasta Ostrołęki – propozycji nadania nazwy OMULEW, dla ronda przy skrzyżowaniu ulicy Warszawskiej z ulicą Brzozową.
Wniosek swój motywuję tym, że w bezpośrednim sąsiedztwie miejsca jego usytuowania znajdowała się posiadłość o nazwie Omulew. W skład posiadłości wchodził dwór z przyległym majątkiem, folwark z czworakami. Spis powszechny, przeprowadzony w roku 1827 potwierdza istnienie takiej posiadłości:
Omulew – powiat ostrołęcki, gmina Rzekuń, parafia Ostrołęka. Jeden dom i 13 mieszkańców. Od kiedy była tam osada tego nie wiem. Wiem natomiast, że od 1870 roku na tym terenie zaczynają swoją działalność Wojciechowscy. Mój dziadek Aleksander około roku 1907 buduje tu tartak, z lokomobilem (silnikiem) oraz z gatrami (piłami). Tartak ten razem z pozostałymi budynkami Omulwi został spalony w czasie I wojny światowej, po wojnie odbudowany i czynny przez cały okres międzywojenny. Wyrabiano w nim składane domy. Kilka takich domów zostało pobudowanych przy ulicy Stacha Konwy. Z tego tartaku pochodził również materiał budowlany budynku szkoły powszechnej, którą nazywano „tramwajem” lub „wagonem szkolnym”. W czasie drugiej wojny światowej tartak ponownie został spalony. Według niemieckiej mapy z 1944 roku, było tam wtedy siedem zabudowań.
Obecnie Omulew znalazła się w obrębie miasta Ostrołęka, Jest to posiadłość o powierzchni około 9 hektarów. Tereny te zostały utrzymane przy rodzinie Wojciechowskich, przez okres PRL-u. Początkowo po II Wojnie Światowej było to 11 hektarów. W niewiadomy mi sposób teren ten został okrojony przez Państwo Polskie o 2 ha, przez jakieś zasiedzenie ???
Jestem potomkiem Rodziny Wojciechowskich, założycieli Wojciechowic, właścicieli Omulwi, Pragnę ocalić od zapomnienia nazwę „Omulew”. Mój tata we wszystkich dokumentach miał napisane miejsce urodzenia Omulew k/Ostrołęki. Wojenne losy rzuciły go do Warszawy – gdzie po powrocie z oflagów osiadł na stałe. Teraz ja jego syn wróciłem na ojcowiznę, w miejscu ruin zabudowań, wznoszę własny dom. Inwestycja jest już na etapie stanu surowego. Po zasiedleniu, planuję dalszą rozbudowę w kierunku prowadzenia działalności sportowo-rekreacyjnej.
Pragnąłbym, aby nazwa Omulew na stałe wróciła do ostrołęckiego nazewnictwa. Jest ona historycznie związana od początku swego istnienia z losami miasta. Przecież nieopodal, na wyspie u ujścia Omulwi do rzeki Narwi Ostrołęka miała swe korzenie. Rondo o nazwie OMULEW będzie świadectwem pamięci o tych –co odeszli, o tych –co walczyli, dla których słowo Polska było dobrem najwyższym.
Pamiętajmy, bez pamięci narody umierają.
Dziękuję za pozytywne rozpatrzenie mojego wniosku.
Następnie 17.02.2012 r.
Napisałem do Pan Dariusza Maciaka Przewodniczącego Rady Miasta Ostrołęki
Szanowny Panie Przewodniczący, zwracam się do Pana z prośbą o wyjaśnienie mi dlaczego nie otrzymałem od Pana żadnej odpowiedzi na mój List Otwarty z dnia 05.11.2011 r.. List ten dotyczył wniosku o nadanie nazwy Omulew dla ronda przy skrzyżowaniu ulicy Warszawskiej z ulicą Brzozową.
Wniosek motywowałem w liście otwartym., następnie w dniu 23.11.2011 r. złożyłem listy osób popierające mój wniosek..
Proszę o jak najszybsze wyjaśnienie, dlaczego nie mam, żadnej informacji od Pana, co z moim wnioskiem się dzieje. Osoby, które składały podpisy popierające ten wniosek, żądają wyjaśnień, co w tej sprawie zrobił Pan Przewodniczący, lub Pan Prezydent Miasta Ostrołęki. Jak został rozpatrzony wniosek? Niestety nie wiem co mam odpowiedzieć, bo Panowie w tej sprawie milczą.
Fragment mojego Listu Otwartego: „Pragnąłbym, aby miano Omulew na stałe weszło do kanonu nazw miasta Ostrołęki, bowiem jest historycznie związane od początku swego istnienia z losami miasta. Przecież nieopodal, na wyspie u ujścia Omulwi do rzeki Narwi Ostrołęka miała swe korzenie. Rondo o takiej nazwie będzie świadectwem pamięci o tych – co odeszli, o tych – co walczyli, dla których słowo Polska było dobrem najwyższym. Pamiętajmy – bez pamięci narody umierają”.
Bardzo proszę o jak najszybszą odpowiedz w tej sprawie.
Niestety do tej pory to jest do dnia 4 marca 2012 roku nie otrzymałem, żadnej odpowiedzi, co uważam za lekceważenie mojej osoby.